KOCHAJ SIEBIE

Posted on

 

„Miłość jest w Tobie

poczuj ją w serca słowie

i puść

niech pada z Twych ust

aż spadnie

deszczem miłości na mnie”

(Rafael Noun, NOWY CZŁOWIEK poezja budzącej się duszy)

 

 

Ja jestem miłością i żyję w szczęściu, mądrości, obfitości.

Kocham Siebie, dlatego jestem w niebie, które jest tu na mojej ziemi.

Wszystko dookoła mnie samo się zieleni, podlewane wodą spadającą z chmury, będącej moją esencją boskiej natury.

 

Rozumiem siebie, robię to co lubię, wiem czego chcę, nie spoglądam już w ciemności sen. On gdzieś tam trwa, jest w nim dużo zła, przemocy, ukrytej potężnej mocy, która jest STWORZONYM bytem istnienia, czarną krainą CIENIA.

 

Wspomnienie jest doświadczeniem, zapisanym i schowanym. W bibliotece Świadomości, wśród nieskończonej mądrości pod literą „R”, tam na płycie leży zapisany mój sen.

 

Jaki on był?

 

Zamknięte oczy, związane ręce pełne niemocy, umysł przesiąknięty strachem, błądzący myślami w pogoni za straconym czasem. Zamknięty w więzieniu, iluzji cierpieniu. Tkwiąc w poczuciu braku stawiałem czoła życiu, przyglądając się swojemu odbiciu w lustrze Świata. To był istny dom wariata, gdzie praca, pieniądze i pragnienia zaspokojenia mojej chęci posiadania, pomnażania i zdobywania pompowały balon codzienności.

 

Przez cały czas żyjemy, mając tuż obok siebie „WIELKIE” odkrycie. Dzieli nas od niego „JEDEN MILIMETR GRUBOŚCI”.

 

Tak! Jesteś człowieku tak blisko odkrycia, przebij swój balon próżności życia. Zamień pragnienie posiadania na radość tworzenia w równości istnienia. Wyzbądź się poczucia wyższości w imię uniwersalnej miłości. Zwróć oczy do środka i pokochaj siebie.

 

Nie ważne czy jesteś bogaty, biedny, zadufany lub zagubiony, skieruj uwagę zmysłów do serca, tam odnajdziesz pokój. Twoje sekretne miejsce, gdzie czeka na Ciebie spełnienie i szczęście. Tam bije źródło nieskończonej mocy. Bogactwo jest przy tym, niczym „suchy liść” opadły z drzewa życia. Ludzie wyznający „MATERIALISTYCZNY DARWINIZM” cierpią w swojej ułudzie szczęścia i spełnienia. Wkraczając do krainy Cienia, przy lampkach fałszywego światła zwycięstwa, zapadają się w bagnie iluzji szczęścia. Muszą nieustannie machać rękami: zdobywać, pokonywać i uzależniać od Siebie innych, posiadać władzę i tworzyć prawa. Do końca życia są skazani na ten zamiar, w przeciwnym razie lampka pryśnie, a Oni zgasną, noc pochłonie ich bogactwa.

 

Bieda to choroba materialistycznego potwora, którego karmimy, bo się go boimy. Banki, wielkie korporacje, czołowi politycy, wojsko, policja…. Za tym wszystkim stoi kryminalista, ubrany w biały habit terrorysta głoszący wolność, równość, tworzący prawa. Dla naszego dobra wrzuca nas do kotła, sterując ciśnieniem i temperaturą. Silni przeżyją, słabi się skulą i zginą. Ugotowani będą dodatkiem do smacznej zupy. To kapitalizm, gdzie każdy może i chce, a nieliczny ma. To komunizm, gdzie każdy ma tyle, żeby przeżyć. To jest podstępna wciągająca gra. Czy ciekawa i zabawna, czy niebezpieczna, nie wiem, ocenę pozostawiam Tobie.

 

Gdzieś pośrodku stoisz Ty. Patrzysz na ten wir życia, próbując dokonać odkrycia. Szukasz informacji, dostajesz ją w postaci wiedzy, która rodzi cierpienie. Odkrywając jeden kawałek , widzisz początek drugiego, potem trzeciego, czwartego, piątego….. Tak w kółko powtarza się to samo doznanie. W końcu dochodzisz do wniosku, że nic nie wiesz. Masz mętlik i chaos w głowie, ale szukasz dalej. Stajesz się wyznawcą religii, nieważne jakiej, masz wzory do naśladowania, nowe przekonania, niekoniecznie swoje, autorytety, nauczycieli i innych dręczycieli uzależniających cię od Siebie, mówiących pięknym głosem w Twojej potrzebie.

 

Chodzisz na kursy i szkolenia, w nadziei zrozumienia praw tego świata i wszystkiego co nas otacza w widzialnej i niewidzialnej postaci. Wirujesz na kole, ciągle powtarzając te same role. Nie rozumiejąc wszystkiego myślisz, że jesteś słaby, że coś z Tobą jest nie tak. Mówisz jestem do niczego, muszę jeszcze nad sobą popracować. Znowu kolejny mężczyzna, kobieta, przy którym poczułem się jak wrak. Wciąż brakuje mi pieniędzy, ta sytuacja mnie przerasta….. Dopisz co chcesz.

 

Mówisz, że życie to niekończąca się nauka, niby wiesz, ale dalej całość ci umyka. Niby jesteś taki mądry, ale czujesz się głupi, bo nie potrafisz praktycznie zastosować w swoim życiu całej zdobytej wiedzy. Zostaje Ci wiara i nadzieja, zgubna ścieżka istnienia. Mając ją w sobie czekasz na tą właściwą chwilę, tracąc tylko czas.

 

Mówisz, trzeba iść dalej, odkopywać kolejne cegły poznania, zakopane w mule przemijania. Uważasz, że dzięki temu się rozwijasz. Na tych poszukiwaniach minie Ci całe życie.

 

A gdzie w tym wszystkim jesteś Ty?

 

Wszystko robimy nie po kolei, dlatego kończąc tu pobyt, mamy małą przerwę i zaczynamy od początku, dalej poszukując ukrytego wątku w alfabecie słów wszechświata.

Poszukiwania rozpocznijmy od dogłębnego poznania i pokochania siebie samych. Zrozummy wreszcie, że poznanie przychodzi stopniowo. Każdy z nas w końcu usłyszy swoją prawdę i doświadczy olśnienia. Poprzedzi go syndrom przebudzenia z hipnozy. Jesteśmy jak drzewa, które w rozwoju idą w górę wprost do nieba. Jedyna różnica jest taka, że w lesie są: sosny, świerki, dęby, jodły, buki….Jedne wysokie, drugie niskie, trzecie kiełkujące, czwarte próchniejące. Są też pniaki….

 

Nie ma gorszych lub lepszych drzew, rozum tylko wszystko myli nadając im mniejszą lub większą wartość.

 

Nie potrzebujemy wszystkiego wiedzieć, to nie jest potrzebne by być szczęśliwym. Kochając samego siebie jesteś już w Niebie i masz wszystko co potrzebujesz.

 

Nie wierzysz?

 

Uwierzysz, jak sam spróbujesz, nie masz nic do stracenia, wieczorem gdy usypiasz wyraź życzenia, powiedz co lubisz, co Ci się podoba, potem wypowiadaj, aż uśniesz magiczne słowa:

 

KOCHAM CIĘ ( Twoje Imię zdrobniale)

 

Wypowiadaj je i czuj, jak z serca płynie ciepło.

 

Wypowiadaj je i czuj, jak łzy wzruszenia spływają po policzku.

 

Wypowiadaj je i czuj, jak wszystko łączy się w jedność w Tobie.

 

Zamyka w całość w tym magicznym słowie (TWOJE IMIĘ).

 

W ten sposób powiesz dość oddzieleniu!

 

Przekroczysz umysłu mury i przez wyłom

 

ZOBACZYSZ PRAWDZIWĄ RZECZYWISTOŚĆ TAKĄ,

JAKĄ JEST W SWOJEJ NATURZE.

 

Nie szukaj aniołów, opiekunów, Boga, archaniołów, świętych……

 

TY JESTEŚ TYM WSZYSTKIM

 

MÓW BEZ USTAKU

 

KOCHAM CIĘ…

Reklamy

One thought on “KOCHAJ SIEBIE

    boste said:
    8 stycznia 2016 o 02:22

    olśnienie poweidziało mi: „zjebałeś” i to była prawda – uwalniająca

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s