BASEN

Posted on

Większość ludzi woli TRWAĆ W ILUZJI, powtarzając jak mantrę utarte słowa:

 

  „Co ma być to będzie”.

„Sam przecież niewiele mogę, może kiedyś zdarzy się w moim życiu cud”.

„Nadzieja na lepsze jutro trzyma mnie przy życiu”.

„Ciężkie czasy nadeszły, ale trzeba iść dalej, niosąc swój krzyż”.

„Nic nie przychodzi łatwo, trzeba ciężko pracować i dobrze kombinować”

„Tu nie ma żadnej przyszłości. Jak się uda to wyjadę za granicę”.

„Nie ważne co będę robił, ważne jest tylko to, żebym się dorobił”.

„dopisz……………………………………………………………………………”

Ludzie od zawsze narzekają, kurczowo trzymając się tego co mają. Trwają tak i czekają, co przyniesie jutrzejszy dzień.

Codziennie rano wstają i oddają się w ręce przypadku, ograniczając się w ciągu dnia do wyboru wiatru. Bojąc się wziąć ster odpowiedzialności we własne ręce, dryfują, pchani podmuchami wydarzeń, doświadczają wciąż tych samych zdarzeń, ubranych w inne kolory emocji. Uważają, że tak ma być, przecież wszyscy wokół palą na swoim grobie podobny znicz.

Takie osoby mają wrażenie, że same w niewielkim stopniu kontrolują to wydarzenie, jakim jest życie, wspaniałe przeżycie i doświadczenie siebie.

Pływając w basenie świata wciąż wszystko oceniają, szukając winnych za swój los. Plotkują i z zazdrością obserwują czyjś sukces, zalewając wszystko wokół swoją złością.

Z czasem zatracają swoje marzenia, nie wiedzą, czego chcą i gdzie mają szukać spełnienia. Poświęcają siebie dla innych: doradzają, pomagają, martwią się i wciąż udają, że kochają, bo tak naprawdę szukają jedynie docenienia i uznania. Tylko tak mogą dowartościować i nakarmić siebie.

Poddają się nurtowi codzienności życia. Nie chcą wyjść z ukrycia. Wolą pozostać niezauważeni, przeciętność ich przecież za to doceni, spoglądając oczami społeczeństwa powie: zasłużyłeś na parę chwil szczęścia. Tylko pamiętaj: nie wychodź przed szereg, nie zostawaj też na końcu i nie stój z boku, tylko się wyprostuj i rób to, co robią inni.

Ociężali i opici emocjami podążają naprzód, płynąc wzdłuż krawędzi basenu, granicznej linii poznanego akwenu Świata. Tam biegnie horyzont oddzielający prawdę od hipokryzji pozorów. Przekroczenie go oznacza wypadnięcie gry i zdanie się na łaskę szczerzącego kły strachu, który powtarza: tam jest granica, a za nią rozpościera się burzliwy ocean. Niezbadane głębiny, niepoznane krainy. Tam będziecie sami, zdani na łaskę wysokiej burzliwej fali. W dodatku w tej dziczy, nie obowiązują żadne reguły, jest za to jedna zasada: licz na siebie, albo utoniesz i opadniesz na dno.

W tym wszystkim, jest tylko jeden szczegół, niedodany klocek do stworzonych reguł. Tam, gdzie nie ma praw i obowiązków jest wolność. Ona daje nam zdolność nieograniczonego poznawania samych siebie, budowania swoich marzeń, określania celów, zaspokajania pragnień, stwarzania od nowa swojego życia, które gdy wyjdziemy z ukrycia okaże się największą przygodą, wspaniałą drogą, prowadzącą do odkrycia nieskończonych możliwości tworzenia. Tam gdzie jest wolność, tam jest i miłość. Ona daje siłę, odwagę, pewność siebie. Wypełnia te czyste i niezbadane umysłem przestrzenie. Gdy uchwycisz jej dłońmi swój ster, nic cię nie zatrzyma, a twój sen spełni się na jawie. Wtedy zakochasz się w sobie i powiesz:

Jestem młodym Bogiem.

Strach to zgniłość słodkiej wody dostarczanej do basenu przez rury udawanej swobody z dodatkiem chloru, cierpienia trucizny. Ona zmienia kolor i zapach skóry, drażni oczy, otumania zmysły, paraliżuje umysły, wywołując w nich chemiczne myśli. Chlor tworzy agresję i nienawiść. Trzyma nas w ograniczających przekonaniach, podsuwając wciąż te same zdania. Czaruje kłamliwym uśmiechem, hipnotyzuje bogactwa sukcesem. Podsuwa sprawdzone rozwiązania, by każdy człowiek podążał wg utartego schematu, odwiecznego dogmatu społeczeństwa, opartego na religii i polityce, normach, prawach i obowiązkach.

Wybór jest prosty, wolność albo więzienie.

Idziesz w nieznane ufając intuicji, która wypełni wszystkie Twoje zmysły i zaprowadzi Cię tam, gdzie rozum nie trafi, albo pozostań niewolnikiem, który za parę papierków dostanie garstkę cukierków.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s