AUTOSTRADA ŻYCIA

Posted on Updated on

„Smutek przychodził w czwartek na kawę
i lubił do tego dobrą zabawę
uśmiechu wypijał szklankę
i miał dość na następną randkę

strach wybierał wtorki
i miał przygotowane worki absurdów gazet nowości
sączył swą lemoniadę troski
będąc przy tym okropnie szorstki

gniew bawił się w soboty
pił piwa i darł koty
samotne jak on sam
i był przy tym okropny cham

w niedzielę gościło szczęście przelotem
zjadało swój obiad z polotem
malarza tworzącego dzieło
po czym szybko ginęło

w poniedziałek lenistwo robiło istne świństwo
udając pracę chrapało
i chciało by wszystko grało
w nastrojach zrozumienia

piątki są mało istotne bo niosą skruchy wyniosłe
dźwigają na rękach cegłówki
i chylą przy tym swe główki
umyte   w poczuciu winy szamponu odrobiny

o środach powiem wam tyle
jak długo żyję są zgniłe
robactwem codzienności
zatrutej strzały wolności

tydzień nie po kolei
ułożony w harmonogram nadziei
niespełnionej obietnicy poprawy będącej bez planu naprawy zepsutej autostrady życia”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s