ŻYCIOWY STRZAŁ

Posted on

„Spełnianie obcych marzeń

jest dobre tylko dla Twoich wrażeń

i zdobywania doświadczenia

w podglądaniu cudzego spełnienia

jeżeli będziesz w tym trwał

przegapisz swój życiowy strzał”

Rafael Noun

 

W życiu tak naprawdę chodzi o marzenia, ale o te prawdziwe, płynące z serca miłości duszy tchnienia, które tak często mylimy z pragnieniami, kreowanymi przez nasze Ego słowami: chcę, potrzebuję, pożądam, muszę to mieć, bo inaczej spadnę i przepadnę.

Będę wtedy, jak ten niespełniony, wiatrem przypadku popychany liść, który codziennie od rana narzeka, snując swoje wizje, jak leniwa rzeka.

Nasze otoczenie buduje od dzieciństwa w nas kraty ograniczającego więzienia, w którym zamykamy się dobrowolnie z powodu poczucia winy i niezaspokajania oczekiwań rodziny.

Wpojona nam od dziecka rywalizacja, sprawia, że „porównywanie wszystkiego” to nasz codzienna racja chleba i wody. Do tego ocena, głos sumienia nauczyciela, rodzica i przyjaciela, budują razem pierwsze wierzenia, że ten świat, nie zaprowadzi nas tak łatwo do spełnienia, naszego celu: bycia szczęśliwymi spośród niewielu.

Z czasem społeczeństwo wyrabia w nas przekonanie, że trzeba walczyć i zdobywać, być sprytnym i uczciwie oszukiwać. Będąc błyskotliwym i twardym, elokwentnym i zgrabnym, zadbanym i dobrze ubranym, łatwiej jest osiągnąć sukces, ten pożądany, przez tyle lat wyczekiwany magnes, do którego lgną wszystkie opiłki zardzewiałego metalu zwanego: podziwem, uznaniem, docenieniem, uwielbieniem…

W końcu dostajemy to, czego tak bardzo pragnęliśmy. Za czym goniliśmy, będąc codziennie strudzeni i przemęczeni. Za nami wspomnienia: tysiące wyrzeczeń, nieprzespanych nocy, lata nauki w szkole, na studiach, odbyte kursy i warsztaty, zdane egzaminy, poważane przez innych certyfikaty.

Mamy efekt w postaci naszej wymarzonej pracy: dobra pensja, samochód, umowa. Czujemy, że to spełnienie naszego słowa modlitwy. Robimy, to co lubimy. Do tego uznana firma, międzynarodowa korporacja. Potem małżeństwo, rodzina. Czego chcieć więcej. Mamy piwnicę pełną wina!

To wspaniała nasza nowa kreacja, gdzie nasze małe „Ja” czuje się tak ważne, będąc zarazem tak poważne i wyniosłe.

Jesteśmy jak złowiona ryba, która właśnie połyka haczyk z trucizną. Ona rozchodzi się w naszym ciele powoli, niepostrzeżenie dotyka konsoli sterowania umysłem, by pewnego dnia zniewolić nas zaszczepioną ideą – doskonałym obcym pomysłem na nasze życie.

Od tej pory jesteśmy wiecznie głodni i spragnieni, stając się coraz bardziej chłodni i nieprzystępni, nieufni, podejrzliwi i podstępni. Lepiąc i ubierając kolejne maski udawanego zadowolenia i spełnienia, zamykamy się w sobie, nieświadomie chowając pod nimi pojawiające się w nas zarazki w postaci opryszczki cierpienia.

To nie pomaga, pojawiają się kolejne wirusowe zapalenia. Nasze Ego protestuje, reagując nowymi potrzebami, które są niczym innym, jak tylko kolejnymi pragnieniami. Chce nowszego niż sąsiad samochodu, większego przestronniejszego domu, więcej pieniędzy na nowe gadżety, drogie ubrania i kolejne bilety wstępu do świata rozrywki, tak wyczekiwanej przez cały tydzień odżywki dla zmęczonych pracą umysłów.

Wędkarze rządzą tą krainą zmysłów, mają w tym swój cel, pragną dobrze zjeść, więc najpierw muszą zanęcić, następnie utuczyć, by potem zmęczyć ciężką codzienną pracą, dającą wymierne efekty w stosunku do nakładu.

Wtedy są zadowoleni i spełnieni, bo sami nie pracują, Oni tylko hodują!

Władza i pieniądz to ich narzędzia. Bez nich byłaby sama nędza, bezradni i załamani odeszli by stąd do śmierci granic.

A my, nieświadomi niczego, dalej utrzymujemy ten stan rzeczy, bo nie wiemy, czego tak naprawdę chcemy i potrzebujemy. Kiedy przychodzi znudzenie, lub chwilowe nasycenie, odczuwamy ogromną pustkę, z powodu braku „TEGO JEDNEGO”, czego się boimy, nie wiedząc dlaczego i dalej w miejscu stoimy.

Trwamy nieustannie pracując i produkując wciąż nowe dobra i usługi, mając więcej lub mniej od innych. Z czasem czujemy się winni wobec siebie samych. Dlatego, że tak naprawdę się nie spełniamy. Każdy to kiedyś poczuje, doświadczy, a wtedy zrozumie, że realizował obce marzenia, zdobywając olbrzymie pokłady doświadczenia w podglądaniu obcego spełnienia.

Kariera i sukces to studnia tego świata, gdzie nasze serce tylko się zatraca. Bo nie o to w życiu chodzi, jak kto i z kim na zdjęciach wychodzi.

Jesteśmy tu na ziemi po to, aby na nowo tworzyć samych siebie, zgodnie z tym, co nasza dusza chce doświadczać będąc w niebie.

Sama wiedza jej nie interesuje, wie wszystko, bo dostąpiła oświecenia, czystą świadomością jedności istnienia. Ona nieustannie marzy jedynie o wiecznym doświadczeniu, tu w materialnym świecie, w ciele i umyśle dającym szansę na przebudzenie i trwałe z nią połączenie.

Jest w tym dążeniu niespełniona, dlatego, że ilość jej marzeń jest nieskończona.

Urzędy, Szkoły, Lecznice dla Ludzi, Wielkie Banki i korporacyjne przedsiębiorstwa produkujące, sprzedające i oferujące miliony niepotrzebnych usług i produktów to nasi nadzorcy.

Oni utrudniają nam przebudzenie i przeszkadzają, zakłócając swoim hałasem nasze wewnętrzne istnienie.

Po prostu tu są. Tak jak my chcą przeżyć, a to oznacza, że potrzebują nieustannie naszej energii. Bez niej zginą i przepadną. Więc walczą i dalej kradną.

Nie mają innego pomysłu na swoje istnienie. Zostawmy ich samym sobie. Nie oceniajmy, nie gniewajmy się, ani nie złorzeczmy. Po prostu zostawmy i obserwujmy. Bez naszej uwagi i emocji, oni spłoną w ogniu swojej złości.

Poszukajmy rozwiązania.

Znów napiszę kolejny raz to samo.

Miłość i jej wewnętrzna intuicja! = CAŁKOWITE ZAUFANIE.

To jest jedyny klucz do naszej wolności, szczęścia i spełnienia.

Odnajdziesz go poznając samego siebie.

Poznasz samego siebie, jak oddasz się we właściwe ręce, ufając całkowicie temu, co podpowie serce.

Dusza przemawia w ciszy, więc wystarczy codziennie znaleźć ustronne miejsce, wyłączyć komórkę i czekać, aż wyschnie umysłu rwąca rzeka.

Nie ważne jak długo to będzie trwało, jest ważniejsze pytanie.

Czy naprawdę tego chcesz?

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s