MIŁOŚĆ I STRACH

Posted on

Kocham Cię jak siebie samego. Razem stanowimy cel wszystkiego, co jest i czego nie ma w przestrzeni naszego wspólnego ludzkiego istnienia. Miłość jest prawdą, która nas wyzwoli, burząc iluzję strachu, przyczynę ograniczającej niewoli, w której wszyscy tkwimy gdy śpimy. Gdy słuchamy, patrzymy, czujemy i dotykamy posługując się tylko rozumem, który mamy.

On jest ograniczony i kontrolowany tak, aby poprzez nasz biologiczny mózg i zmysły zniekształcać obraz świata i ludzi, zagłuszać „ TO”, co w każdym z nas się budzi.

SERCE

Nieskończone wnętrze, kropla Źródła, nieśmiertelny punkt wielowymiarowej świadomości, którą jesteśmy i zawsze byliśmy od samego początku, gdy się narodziliśmy wychodząc z brzucha stwórcy, Źródła stworzenia, do krainy wszechświatów istnienia.

Jest tylko miłość, reszta to iluzja, wytwór naszych umysłów, które oddalając się od miłości utknęły w przestrzeni domysłów, budując zniekształcenia, kosmiczne odbarwienia. One chwilowo zagłuszyły w nas prawdy słowo i zaprowadziły w ciemne zakamarki istnienia, gdzie kłamstwo i fałsz są hipokryzją boskiego tchnienia.

Umysł jest jak bezdenna studnia, im głębiej w niego wchodzisz, tym więcej dowiadujesz się o sobie i świecie. Odkrywasz warstwę po warstwie, kawałek po kawałku, poznajesz mury i zarys ścian swojego zamku. To niekończący się proces, niesamowita przygoda, poszerzania swojej świadomości, która oświetla ciemne pokoje pełne kurzu i śmieci, przemierza korytarze, zakamarki i schowki, zapuszcza się w niezbadane piwnice poznając tkwiące w nich odwieczne tajemnice.

W podświadomości ukryta jest prawda, tam zapisane jest wszystko, czego potrzebujesz, by przypomnieć sobie kim jesteś i z kim obcujesz tu na tej płaszczyźnie rzeczywistości. Oczami serca uchwycisz obraz całości, który wyłoni się za mgły rozwiewając Twoje sny.

W nieuświadomionym umyśle tkwi przyczyna, tam bije Źródło zatrutego wina, które wypijałeś każdego dnia. Każdego dnia byłeś pijany i nieświadomy zachodzącej w Tobie przemiany.

Twoja obecna sytuacja jest stanem kaca. Czujesz jak wszystko się w Tobie wywraca do góry nogami, boli Cię głowa, odczuwasz pragnienie, suchość w Twoich ustach nawilża marzenie ulotnych motyli, przebijających skorupę kokonu, oddzielającego Cię od brzmienia bijącego dzwonu. To dźwięk miłości, wypływający ze Źródła i wypełniający pustkę nicości.

Poszukujący odkrywa w sobie kłamstwa i wirusy, blokujące przebudzenie programy, wgrane przez społeczeństwo hamujące rozwój duchowy przekonania, odwieczne religii dogmaty, którym dajemy energię pozbawiając się mocy. Karmiąc te „BYTY NOCY” ukryte za powieką świata, w niewidocznej dla naszej percepcji ograniczonego rozumu przestrzeni, sami skazujemy się na strach, rodzący w nas bezsilność.

DLATEGO NAJWIĘKSZYM NASZYM BŁĘDEM JEST MYŚLENIE, ŻE NIE MAMY MOCY ABY ZMIENIĆ SIEBIE!!!

MAMY MOC, ABY TEGO DOKONAĆ!

ZMIENIAJĄC SIEBIE ZMIENIMY TEN ŚWIAT!

DOKONA TEGO KAŻDY Z NAS, JAK SIĘ PRZEBUDZI ZE SNU DO PRAWDZIWEGO ŻYCIA!

Lękając się, jesteśmy jak pozbawione inicjatywy i twórczej kreatywności „CIENIE”, kukiełki pociągane za sznurki, na scenie teatrzyku, stworzonego przez „INNYCH” mitu, który trwa, trwa i trwa, a my latamy wokół niego jak lgnąca do światła ćma.

Sami tworzymy w umysłach mury więzień, w których się zamykamy i tkwimy, szukając dookoła NA ŚWIECIE wyjaśnienia wszelkiego cierpienia, niesprawiedliwości i winnych za obraz tej ponurej rzeczywistości.

Często mylimy pojęcia, mówimy, że w naszym ciele i umyśle mieszka duch, cząstka niepoznawalnego „ŹRÓDŁA”. Jest dokładnie na odwrót. My jesteśmy duchem, nieskończonym, stwórczym świadomym umysłem, który ma ciało i duszę, łącznik pomiędzy ciało-rozumem a Nim.

Gdy umiera biologiczne ciało, my istniejemy nadal, widzimy, słyszymy, czujemy, jednym słowem w pełni odczuwamy, niewidzialnymi zmysłami postrzegamy prawdziwą rzeczywistość, taką jaką jest w istocie. Wypełnioną falującym dźwiękiem przestrzeń. Ona jest pierwotnym budulcem wszystkiego, gotowym surowcem, który możemy formować jak plastelinę i tworzyć swoją dziecięcą fantazji krainę.

Jesteśmy jak dzieci bawiące się w piaskownicy. Mamy foremki, z nich budujemy swoje zamki, projektując wciąż nowe klamki, pokoje, korytarze i inne wiraże kształtów.

Każdy z spośród nas kiedyś przekroczy granicę częstotliwości, wznosząc się stopniowo do najwyższej wibracji jedynej miłości. Jeden zrobi to szybciej, drugi wolniej, ale wszyscy tego dokonają, ponieważ jesteśmy jak rosnące w górę drzewa, tworzące świadomości kosmiczny las.

Niektórzy z „NAS” postanawiają odłączyć się od Źródła i tkwiąc samotni w wieczności ulegają złudzeniu, że są „BOGAMI” w naszym ludzkim zrozumieniu. Oddalając się od prawdy ulegają zniekształceniu, stają się plamami na tkaninie rzeczywistości. Zamiast tworzyć, przekształcają i wszystko odwracają, zamieniając miłość w strach, a szczęście w cierpienie.

Nisko wibrującą energią zalewają przestrzenie, próbując zabarwić swą czarną farbą powietrze. Są tylko zwiędłymi liśćmi szumiącymi na wietrze. Spalinami w zatłoczonym mieście, pleśnią na cieście zatruwającym smak życia.

 

Zniewalają i okradają innych z energii, jak pasożyty żerują na nieszczęściu, karmiąc się bólem, złością i nienawiścią.

Wciąż oddziałują na nasze biologiczne ciała, manipulując genami i programując podświadomą część umysłu błędnymi dźwiękami, obrazami i fałszywymi spisanymi przekazami. Odwracają naszą uwagę od środka, kierując ją na zewnątrz w pole stworzonej dla nas iluzji. Tylko tak mogą przetrwać i liczyć na to, że nie podniesiemy tej żaluzji, zasłony odgradzającej nas od prawdy.

Napędza ich strach, który starają się zasiać w nas. Za wszelką cenę robią co mogą, aby zatrzymać nasz rozwój duchowy, który prowadzi do przebudzenia i oświecenia, a dla nich oznacza koniec ich istnienia. Bez naszej energii uschną, ich drgania ucichną, roztopią się w ciszy, powrócą do Źródła, by narodzić się od nowa i znów rozpocząć proces przypominania sobie liter alfabetu wszechświata, by w końcu pewnego dnia zrozumieć sens stworzonego przez Źródło wszechświata.

Nie walczmy z nimi, zostawmy na razie cały ich świat. Kosmitów, obce cywilizacje, historie i snute teorie. One tylko odwracają uwagę od najważniejszej rzeczy, jaką jest poznanie i pokochanie samego siebie.

BEZ TEGO NIE ZROZUMIEMY NIC!!!

Skupmy się na tym, co się w NASZYCH SERCACH budzi, pomóżmy TEJ SILE na trwałe w nas się przebudzić! Pozwólmy jej działać i swobodnie się przez nas wyrażać. Poznajmy swoje wnętrza i pokochajmy KAŻDĄ KOMÓRKĘ stworzonego dla nas ciała, wtedy ono naprawi się samo, powracając do idealnego pierwotnego wzorca.

Zrozummy, że walka jest iluzją, bo nikt z nikim nie walczy. Dobro które walczy, nie jest dobrem, a strach który w nas tkwi, jest tylko brakiem miłości, niezrozumienia całości celu istnienia, harmonii doskonałego brzmienia.

Wszystko jest w planach stwórcy, za jego zgodą i przyzwoleniem. Słońce oświetla ciernie i róże, natura deszczu jest niezmienna, daje wodę chwastom i kwiatom.

Nikt nie ma nad nikim władzy, wszyscy jesteśmy nadzy wobec prawdy, równi, potężni, doskonali i prężni w działaniu i wyrażaniu, współtworzeniu i doświadczaniu.

Wszystko „CO JEST I NIE JEST” istnieje w każdym z nas.

Nikt ani nic tego nie zmieni. Może jedynie poprzez tworzenie iluzji chwilowo opóźnić Twoje, Moje, Jej, Jego, Ich przebudzenie.

Po za tym bez Twojej zgody, nie może zrobić absolutnie nic by powstrzymać Twoje szczęście i spełnienie.

Nic ani nikt nie pomoże ci się obudzić. Szukając u innych pomocy zostaniesz jedynie zaprogramowany obcym wzorem, techniką, myślą.

Znów wypiorą ci mózg, byś był kukiełką, posłuszną myszką goniącą za spleśniałym serem.

Zaprojektuj SAM swój wzór, stwórz SAM swoje mantry.

POTRAFISZ TO!

Zadecyduj sam kim jesteś, dokąd zmierzasz, czego doświadczasz, co i kiedy zamierzasz zrobić.

OBUDŹ SIĘ

PORA WSTAWAĆ

ŻYCIE NA CIEBIE CZEKA, PŁYNIE JAK NIESKOŃCZONA RZEKA.

TYLE JUŻ PRZESPAŁEŚ, TYLU NAKARMIŁEŚ, TAK WIELE JUŻ ODDAŁEŚ…

Advertisements

One thought on “MIŁOŚĆ I STRACH

    boste said:
    8 stycznia 2016 o 00:17

    czym jest prawda?

    po przebudzeniu zmienia się niewiele… żyjesz i dalej szukasz czegoś więcej

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s