LUSTRA

Posted on

 

„ Wszyscy jesteśmy lustrami

odbijamy ten świat

do góry nogami

a potem stajemy

na głowie

próbując coś zmienić w Sobie”

Rafael Noun

 

Nie chcę już dłużej stać na głowie, dlatego wywracam do góry nogami wszystko to, co wiem o sobie i świecie, Stwórcy i całym wszechświecie.

Niczego i nikogo już nie oceniam, za to siebie samego krok po kroku zmieniam. Na nowo formuję. Umysłu czystą kartkę zapisuję nową treścią słów tworzących zdania. Opisujące moje reakcje i zachowania, poglądy i przekonania.

Odczuwając w sercu radość, trwam w nieustannym zachwycie, obserwując jak wszystko wokół zmienia się i rozkwita, dążąc do pełniejszego oraz szczęśliwszego życia.

Nie pytam: przez kogo, po co, dlaczego. Te pytania są domeną ludzkiego EGO. Szukanie winnego zgubi niejednego człowieka. To nie przypadek i okoliczności kształtują mój los i krajobraz codzienności.

To ja jestem przyczyną i skutkiem wszystkiego. Zewnętrzne otoczenie, warunki w jakich żyję, praca jaką wykonuję, osoby z którymi na co dzień obcuję, są odbiciem MNIE SAMEGO. Szczęśliwego i spełnionego człowieka, który już na nic nie czeka, tylko płynie z nurtem życia jak nieśmiertelna rzeka.

Tylko ja sam jestem odpowiedzialny za swój los, kształtowany przez mój myśli sztos, który uwolniony i odbity w nieskończonym lustrze umysłu wszechświata tworzy obraz, wizerunek mojego zewnętrznego świata.

Energia, którą wysyłam, zawsze jak bumerang do mnie powraca. W postaci spełnienia lub kolejnego wielkiego kaca. Przejawia się pod postacią okoliczności i zdarzeń. Miłych lub bolesnych wydarzeń, budujących mój pamiętnik wrażeń.

Zawsze dostaję od Stwórcy to, co postanowię. Świadomie wybieram napływające myśli. Jestem ogrodnikiem w sadzie kwitnących wiśni. Wycinam wszystkie zgniłe owoców kiście, zachowując i pielęgnując tylko te dojrzałe. Dorodne, piękne i doskonałe. One napełniają miłością moje serce. Z nich buduję marzenia, kreśląc w umyśle wielobarwne obrazów wyobrażenia.

Jestem wdzięczny za wszystko co mam. Wdzięczność to mój duchowy pieniądz. Zawsze mam go przy sobie. Rozdaję go ludziom w każdym swoim słowie.

Jestem cierpliwy, spokojny. Pełen ufności czekam, aż nieśmiertelna miłości rzeka wyrzeźbi w skale materii pejzaż mojej nowej pięknej wymarzonej scenerii. To o czym myślę, wydarzyło się już na tym świecie. Wiem, że każdy człowiek dostanie to czego pragnie, gdy sam sobie szczęście przyniesie. Bo nikt za niego nie zrobi tego przecież.

Intuicyjnie odgaduje nowe znaczenie tych samych słów i obrazów, podsuwanych przez moją duszę cennych drogowskazów. Prowadzących „MNIE” po zawiłych drogach wyborów. Pełnych nowych wzorów. Dających niespodziewane rozwiązania. Prowadzące do odkrywania kolejnego prawdy zdania o Sobie i Świecie.

Jest nas miliardy, a jedno jest ziarnko prawdy, którego szukamy całe życie stąpając po piasku zwanym ŻYCIE.

Pocimy się i trudzimy, a wystarczy tylko, że pewnego dnia zapalimy w naszych sercach lampkę miłowania.

W jej ciepłym świetle rozpuszczą się wszystkie nasze słabości i niedoskonałości. W naszych umysłach pojawi się głębsze zrozumienie miłości.

Dystans do świata i samych siebie da nam nową przestrzeń, którą wypełnimy marzeniami, nowymi wspanialszymi obrazami siebie samych i Świata.

Wtedy nie będziemy już więcej stawać na głowie, ani rozbić nic wbrew Stwórcy i samemu sobie. Bo nasze odbicie tu na tym świecie pokaże nam obraz piękna zatopionego w słonecznym lecie niekończących się wakacji na planecie ZIEMIA.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s