STAW HODOWLANY

Posted on Updated on

Największym odkryciem dla Ciebie, jest doświadczenie Samego Siebie w rybim ciele.

To nie lada sztuka. Pod wodą często jest tak, że wszystko dookoła walczy o Twoją uwagę. Wśród różnorodności tego co cię otacza, są podstawione przez wędkarzy przedmioty, to przynęty, pobudzające rybią wyobraźnię fałszywe diamenty. Kiedy po nie sięgniesz to namierzy cię echosonda z wieży. Wtedy wiązką promienia pobudzi w Twoim EGO sztuczne pragnienia.

Nie przeczuwając niczego złego, zdobędziesz wymarzoną rzecz, nie wiedząc do końca dlaczego tak bardzo pragniesz ją mieć.

Od teraz stajesz się hodowaną rybą, ulegającą obcym wpływom.  Kierowana emocji prądem, nieświadomie wpływasz  do sztucznego jeziora, bo tam nie ma soli, tylko jest słodka woda, której nigdy wcześniej nie piłaś. Pomyślałaś, może być całkiem miła.

Teraz jesteś już złapana i nie potrafisz sama wrócić na bezkresne wody oceanu swobody. Nie czujesz w sobie haczyka i nie widzisz żyłki, a co dopiero spławika. O wędkarzu nie wspomnę, on jest poza zasięgiem Twoich zmysłów. Możesz go sobie jedynie wyobrazić i przeczytać o nim w niejednym przekazie.

Od tysiącleci ten proces w kółko się powtarza. Tak w tym Świecie tworzy się niewolników, którzy na dodatek sami w większości nie czują się złapani. Prawie wszyscy jesteśmy zahaczykowani i poplątani nawzajem tymi linami. One tworzą naszą sieć, wzajemnych zależności, by nikt nie mógł odczuwać swojej prawdziwej wolności.

Kiedy od czasu do czasu jakaś płotka słysząc szum fal w oddali chce opuścić staw, to wtedy pojawia się w niej strach. Dlaczego?, bo jest związana w podwodnej oborze z innymi rybami: karpiami, płotkami czy kleniami. Opinia i krytyka rodzinnych sąsiadów jest silniejsza niż pragnienie opuszczenia stawów.

Co innego szczupak, on zjada w swojej norze wszystkie słabe węgorze. Nie myśli o oceanie. Zaspokoiwszy swój głód idzie dalej i szuka. Taka jest z niego przebiegła sztuka.

Reszta ryb jest zahipnotyzowana, pływając od rana do wieczora szuka zdobyczy, którą można wrzucić do swojego wora.

Wędkarze jak to wędkarze, czasami coś zjedzą, lecz Oni wiedzą, że największy rarytas jest w kawiorze. On jest na pierwszym miejscu w ich zbiorze dań. Dlatego kontrolują i dbają by czysty był ich staw.

Kim są poławiacze ryb. Ten temat jest jak mit, na oddzielną historię, którą też wam opowiem, gdy będzie odpowiedni czas.

Teraz powróćmy do początku. Poznajemy kim jesteśmy, wiemy gdzie żyjemy i szukamy dalej u innych podpowiedzi. Pytamy, słuchamy, przypadkowo natrafiamy na łososia z nadzieją, że to będzie nasza opoka.

Myślimy sobie:  On przecież zna na wszystko odpowiedź. Ale Łosoś jest sprytny i dobrze wie, że opowiadając nam bajki może zarabiać na swój chleb.

Prawdziwe odkrycie przyjdzie wtedy, kiedy będziesz miał dość sterowanej biedy. Przez przypadek odkryjesz haczyk i wtedy dokonasz odkrycia, że wystarczy to wyjąć spod własnego języka  uwalniając się raz na zawsze od żyłki.

Popłyniesz wtedy bez pomyłki do oceanu obfitości.

I WTEDY ZAZNASZ PRAWDZIWEJ WOLNOŚCI !!!

Reklamy